Przejdź do głównej zawartości

Posty

ALICANTE - informacje praktyczne, zwiedzanie

W tym roku dwukrotnie odwiedziłam półwysep Iberyjski. Na przełomie marca i kwietnia udało mi się wraz z rodziną zwiedzić przecudną Lizbonę, a niedawno - bo właśnie we wrześniu spokojne Alicante.

Jeśli macie ochotę na wyjazd na którym częściowo chcecie sobie poleniuchować na plaży a częściowo coś pozwiedzać to myślę, że Alicante (bądź okolice) jest do tego idealne.
Do Alicante wraz z moim mężem polecieliśmy na własną rękę - tj. tanimi liniami Wizzair z Warszawy. Nocleg rezerwowaliśmy przez stronę https://www.airbnb.pl - którą szczerze Wam polecam. Niejednokrotnie da się tu znaleźć nocleg za cenę o wiele niższą niż booking.com , a warunki mieszkaniowe są świetne. Z platformy korzystaliśmy dwukrotnie i byliśmy bardzo zadowoleni. Raz korzystaliśmy z Wimdu (https://www.wimdu.pl) - i ten serwis również wam polecam :)
Alicante to piękne miasto. Do najważniejszych miejsc można dojść wszędzie na pieszo, nie uwzględniając największej plaży San Juan czy Muchavista. Natomiast jedna z plaż  (niestety…
Najnowsze posty

NIVEA HAIRMILK - Mleczna pielęgnacja Szampon + Odżywka

Jakiś czas temu brałam udział w konkursie NIVEA - "Poczuj się jak Kleopatra" i.... udało mi się wygrać wspaniały zestaw nowych produktów do pielęgnacji włosów - szampon i odżywkę Nivea Hairmilk do włosów suchych i zniszczonych! Nie uwierzycie, ale e-mail o wygranej trafił do SPAMu, w związku z tym nie miałam pojęcia o tej nagrodzie do momentu pojawienia się e-maila z inPostu o tym, że jakiś nadawca wysłał do mnie paczkę. W pierwszej chwili nie wiedziałam o co chodzi bo akurat w tym czasie nic nie zamawiałam. Dopiero po wygooglowaniu o co może chodzić uświadomiłam sobie, że to nagrody z konkursu Nivea. Było mi bardzo miło i sprawiło mi to ogromną niespodziankę! Bardzo dziękuję za nagrodę!
Jak dotąd udało mi się dwukrotnie użyć szamponu i odżywki. Wiadomo, najlepsze efekty widać po dłuższym stosowaniu ale już teraz mogę powiedzieć, że szampon i odżywka nie obciążają włosów, pięknie pachną i póki co jestem z nich bardzo zadowolona. Jeden minus - trzeba uważać na szampon bo jest …

Paleta cieni - MAC - BURGUNDY TIMES NINE

Tym razem krótka recenzja cudownej paletki cieni do powiek firmy MAC - Burgundy Times Nine. Otrzymałam ją w prezencie od mojego męża, któremu udało się kupić ją w okazyjnej cenie podczas jednego ze służbowych zagranicznych wyjazdów. 
Cena w Polsce to ok 170 zł (Douglas). 

Cienie są dobrze napigmentowane, jedynie dwa matowe kolory są ledwo zauważalne na mojej ręce, ale wynika to głównie z faktu, że mam ciemną karnację i po prostu kolor się zlewa z moją skórą. W dodatku one mają za zadanie delikatnie rozjaśniać powiekę i w tym się sprawdzają. Jak wiadomo każdy w paletce ma jakieś swoje ulubione kolory. Moimi jest dolny rządek najbardziej pasujący do samej nazwy paletki - a więc burgundowy. 

Wrzucam Wam dwie foty - jedną robiłam w świetle dziennym (przy pochmurnym niebie), drugą przy sztucznym świetle. Niestety światło dzienne bardzo zmieniło kolory na zdjęciu więc wydają się trochę inne, ale trochę lepiej widać pigmentację, z kolei przy sztucznym świetle kolory są lepiej odwzorowane :)
Zrob…

L'Oreal - Infaillible Total Cover - Concealer Palette - Paleta korektorów

Przyznam szczerze, że na ten zakup podczas Rossmannowej akcji -55% zdecydowałam się spontanicznie. Generalnie nie lubię kupować kosmetyków, o których nie przeczytałam nic wcześniej w Internecie, bądź nie słyszałam od znajomych. Jako, że nigdy nie zawiodłam się jeszcze na marce L'oreal jeśli chodzi o ich produkty, pomyślałam że warto się skusić na tą paletkę - zwłaszcza, że jej normalna cena to 86,99 zł.

Paletka jest wykonana bardzo solidnie. Opakowanie jest trwałe, eleganckie i wygodne - od razu czuć, że nie rozpadnie się tak szybko. Jedyny minus - marna instrukcja korzystania z paletki, a właściwie praktyczny jej brak (zwłaszcza dla tych osób, które nie rozumieją nic po angielsku bądź francusku).
Na szczęście z pomocą przychodzi strona internetowa Rossmanna dokładnie opisująca możliwości tej oto paletki - klik . Sama wcześniej nigdy nie używałam niebieskiego czy zielonego korektora (smutne ale prawdziwe ;) )więc taka osoba jak ja zapewne chciałaby się dowiedzieć do czego należy sto…

Przeczytane - CHATA - William Paul Young

Bardzo wiele słyszałam o tej książce. Kilkoro znajomych ją już kiedyś przeczytało, a jej największa sprzedaż wzrosła niedawno w związku z ukazaniem się filmu właśnie na jej podstawie.  Generalnie lubię najpierw przeczytać książkę zanim będę oglądać film i tak też chciałam by było w tym przypadku.  
Książkę czyta się lekko i szybko. Na pewno interesujące i niesamowite jest przedstawienie Trójcy Świętej przez autora. Kto by pomyślał że Bóg jest kobietą, w dodatku ciemnoskórą i noszącą imię "Tata"?  Z książki można wiele wynieść, spróbować zrozumieć wiele kwestii dotyczących naszego życia. Jednakże końcówka książki była już dla mnie nudnawa, nie sprawiała, że nie mogłam się od niej oderwać. Myślę, że przede wszystkim jest to książka dla osób, które kogoś utraciły, przez co osłabiła się też ich wiara w Boga.  A książkę warto przeczytać chociażby dla lepszego zrozumienia kim jest "Duch Święty" - ja nigdy do końca nie mogłam zrozumieć tej "postaci" Boga. Ponadto…

Szaleństwo zakupowe w drogerii Rossmann. Lakier nr 26 PUPA

Jako, że niedawno w Rossmannie była promocja minus 49% na kosmetyki kolorowe (minus 55% dla klubowiczów) musiałam skorzystać z niej i ja :)
Zakupy były dość spore. Tak naprawdę dzięki tej promocji można wiele oszczędzić i kupić kosmetyki na które nas zazwyczaj po prostu nie stać.  Promocja w drogeriach Rossmann zagościła chyba na stałe - pojawia się systematycznie, a dzięki niej mogę przetestować wiele kosmetyków, zwłaszcza tych, których nie do końca jestem pewna czy będą mi odpowiadać, czy też nie ale w związku z promocją nie jest żal mi ich kupić. Bardzo często okazuje się też, że bardzo dobrze, że je kupiłam.

Moje ostatnie łupy (nie wszystkie na zdjęciu - brakuje jeszcze tuszu i jednego pudru):




Nie będę się o nich wszystkich rozpisywać od razu, gdyż chciałabym najpierw móc je przetestować a dopiero potem się o nich wypowiadać by móc je bardziej rzetelnie ocenić.

Jednym z pierwszych przetestowanych kosmetyków był lakier nr 26 marki PUPA. Z tą marką przywitałam się już jakiś czas temu, k…

Olga Rudnicka - Natalii 5 - recenzja

Długo się zabierałam za tą książkę... Oj długo. Tkwiła w czytniku od dobrych kilku miesięcy i nie mogła się doczekać kiedy ją otworzę.  Historia pięciu sióstr Sucharskich jest zabawna, jednakże książka tak naprawdę wciągnęła mnie dopiero pod koniec, kiedy wszystkie siostry tak wplątały się w swoje kłamstwa i podobierały sobie do pary "nieswoich" chłopaków. Książkę czyta się lekko, jednak mnie jakoś nie porwała. Może to też dlatego, że przez połowę książki (a jest naprawdę gruba) akcja jakoś nie rozwijała się w zatrważającym tempie. Ponadto często myliły mi się wszystkie siostry i dopiero pod koniec pamiętałam jakie cechy charakteru i wyglądu określają każdą z sióstr. Jeśli chodzi o książki z humorem zdecydownie bardziej odpowiadają mi powieści Szczygielskiego bądź Marty Obuch.  W skali od 1 do 10 - daje mocną 6 ;)